Przedsiębiorcy stoją obecnie prze wielkim wyzwaniem. Pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na ich sytuację biznesową. Wiele firm (np. z branży fitness) musiało czasowo zamknąć swoje placówki. Inne firmy nie są w stanie realizować swoich zobowiązań umownych z powodu licznych ograniczeń nałożonych przez władzę (m.in. zamknięte granice), czy braku środków spowodowanych spadkiem liczby klientów i zleceń. Sytuacja jest bardzo nadzwyczajna. Przedsiębiorcy nie wiedzą, jakie uprawnienia im przysługują i czy mogą uchylić się od obowiązków umownych. Zdecydowałem zatem w artykule wskazać kilka mechanizmów prawnych, które będą miały zastosowanie podczas obecnie trwającej pandemii koronawirusa. Przedstawię, w jaki sposób można uniknąć odpowiedzialności za brak wykonania konkretnych obowiązków umownych z powodu koronawirusa.

Tarcza antykryzysowa dla przedsiębiorców

Zanim przejdę do opisu konkretnych konstrukcji prawnych, chciałbym wspomnieć o zaproponowanym niedawno przez rząd pakiecie osłonowym dla firm – tzw. tarczy antykryzysowej. Jest to ustawa, która ma na celu pomóc przedsiębiorcom, którzy najbardziej odczuli dotkliwe skutki pandemii. Tarcza antykryzysowa to pakiet rozwiązań dla firm, których obroty spadły przez koronawirusa. Ochrona zatrudnienia, zmniejszenie obciążeń i zachowanie płynności finansowej w firmach to główne cele pakietu projektów ustaw, które składają się na tarczę antykryzysową. 

Przewiduje on m.in.:

  • zwolnienie mikrofirm do 9 osób ze składek do ZUS na 3 miesiące (marzec–maj) – zwolnienie dotyczy składek za przedsiębiorcę i pracujące dla niego osoby; skorzystać mogą także samozatrudnieni z przychodem do 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia, którzy opłacają składki tylko za siebie;
  • świadczenie postojowe w kwocie do ok. 2 tys. zł – dla zleceniobiorców (umowa zlecenia, agencyjna, o dzieło) i samozatrudnionych o przychodzie poniżej 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia;
  • dofinansowanie wynagrodzeń pracowników i uelastycznienie czasu pracy – dla firm w kłopotach.
  • obniżenie o 90 proc. czynszów najemców lokali i tzw. wysp w galeriach handlowych, dopóki obiekty te mają zakaz normalnego funkcjonowania;
  • przedłużenie bankowych kredytów obrotowych, w oparciu o dane finansowe na koniec 2019;
  • fundusze płynnościowe BGK, PFR i KUKE, w tym możliwość uzyskania – przez średnie i duże firmy – z funduszu PFR Inwestycje podwyższenia kapitału lub finansowania w postaci obligacji – łącznie o wartości 6 mld zł.

Więcej o tarczy antykryzysowej można przeczytać tutaj: https://www.gov.pl/web/rozwoj/pakiet-dot-tarczy-antykryzysowej-przyjety-przez-rzad

Nadzwyczajna zmiana stosunków – koronawirus a umowy

Teraz przejdę do opisania instytucji prawnych, które pomogą przedsiębiorcom uniknąć odpowiedzialności za niewywiązanie się ze swoich obowiązków umownych. Na początek opiszę mechanizm mający swoją podstawę w art. 357 (1) kodeksu cywilnego. Przepis jak dotąd był stosowany bardzo rzadko. W dobie pandemii koronawirusa wydaje się, że może być przytaczany na sali sądowej dużo częściej.

Artykuł ten opisuje sytuację, w której nastąpiła nadzwyczajna zmiana stosunków i z tego powodu, jedna ze stron umowy nie może jej wykonać bez nadmiernych trudności lub strat. Artykuł dokładnie brzmi tak:

Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

Co tak naprawdę możemy wyczytać z powyższego przepisu?

Musi nastąpić nadzwyczajna sytuacja, której nie mogły przewidzieć strony umowy. Ponadto ta sytuacja (tzw. zmiana stosunków) musi wpływać na niemożliwość realizacji obowiązków wynikających z umowy bez strat lub trudności. Wtedy sąd może zmodyfikować umowę (np. nakazując w inny sposób ją wykonać, zmienić wysokość świadczenia (np. gdy wystąpi sytuacja hiperinflacji), a nawet orzec o jej rozwiązaniu). Z pewnością pojawienie się koronawirusa można uznać za nadzwyczajną sytuację. Dlatego też artykuł ten z pewnością może być stosowany przez przedsiębiorców w obecnej, trudnej sytuacji.

Siła wyższa – koronawirus a umowy

Kolejnym mechanizmem prawnym, który pewnie każdy z nas kojarzy jest tzw. siła wyższa. Termin ten nie został zdefiniowany w żadnej ustawie. Należy go zatem rozumieć zgodnie z orzecznictwem sądowym. Na jego podstawie wyróżniamy 3 cechy zdarzenia, które ma charakter siły wyższej:

  1. Jest to zdarzenie niezależne od stron umowy (zewnętrzne).
  2. Niemożliwe do przewidzenia lub bardzo trudne do przewidzenia.
  3. Zdarzenie, którego skutkom nie da się zapobiec w żaden sposób.

Analizując obecną pandemię koronawirusa w kontekście powyższych 3 punktów, możemy śmiało stwierdzić, że z pewnością jest to zdarzenie o charakterze siły wyższej.

Korzyści dla przedsiębiorców – koronawirus jako siła wyższa

Teraz warto zastanowić się nad tym, co tak naprawdę oznacza dla przedsiębiorcy powołanie się na siłę wyższą w kontekście zobowiązań umownych. W tym zakresie mogą wystąpić 2 różne scenariusze, w zależności od tego, czy przedsiębiorcy uregulowali kwestię siły wyższej w umowie, czy nie.

Bez względu na to, czy przedsiębiorcy w łączącej ich umowie uregulowali dokładnie kwestię siły wyższej, zawsze mogą się na nią powołać w przypadku ewentualnego sporu. Jednak w sytuacji, gdy umowa milczy na ten temat, uprawnienia są niejako ograniczone. Strona umowy może bowiem powołać się ogólnie na siłę wyższą i dzięki temu wyłączyć swoją odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną drugiej stronie z powodu niezrealizowania swoich obowiązków. Trzeba jednak pamiętać, że między pandemią koronawirusa a nierealizacją umowy musi istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Przedsiębiorca nie może ogólnie wstrzymać wykonania wszystkich umów i twierdzić, że jest pandemia, czyli nadzwyczajna sytuacja i że nie mógł zrealizować umów. Związek musi być tu bardzo konkretny. Przykładowo przedsiębiorca może wskazać, że jego zakład został zamknięty na mocy odpowiedniego aktu prawnego, albo że cały został poddany kwarantannie i żaden pracownik nie może wykonywać pracy.

W przypadku braku umownych postanowień dotyczących siły wyższej strony mogą powoływać się również na art. 471 kodeksu cywilnego, który stanowi:

Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Siła wyższa uregulowana w umowie

Jeżeli zaś kwestia siły wyższej jest uregulowana w umowie, sytuacja jest nieco prostsza i daje więcej możliwości. Przedsiębiorcy często stosują w umowach rozbudowane regulacje o sytuacjach, które stanowią siłę wyższą. Dodatkowo szeroko regulują uprawnienia związane z zaistnieniem takich okoliczności. Porównując to z sytuacją, gdy w umowie nie ma nic o sile wyższej:

  • Jeżeli strony nie uregulowały tej kwestii w umowie, mogą jedynie doprowadzić do nieponoszenia odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną drugiej stronie. Ponadto sytuacja stanowiąca siłę wyższą musi być nią obiektywnie. Akurat w przypadku pandemii koronawirusa, nie ma tu wątpliwości.
  • Strony mogą w umowie dowolnie uregulować kwestię siły wyższej. Mogą zatem wskazać, że w przypadku zaistnienia takiej sytuacji, nie ponosi się odpowiedzialności, ale także przysługuje np. prawo do odstąpienia od umowy. Dodatkowo mogą również dowolnie rozszerzać lub zawężać katalog sytuacji stanowiących siłę wyższą. Mogą zatem np. wpisać, że trzesięnie ziemii nie jest na potrzeby konkretnej umowy siłą wyższą, natomiast np. inflacja w wysokości 10% lub opóźnienia dostawców oprogramowania (tak robią np. firmy z branży IT) już tak.

Jeżeli siła wyższa uregulowana jest w umowie w sposób prawidłowy i szczegółowy, strony dokładnie wiedzą, jak wygląda ich sytuacja i czego mogą się spodziewać. Wiedzą, jakie sytuacje dają możliwość powołania się na siłę wyższą i jakie będą tego dokładne konsekwencje. Warto zatem korzystać z zasady swobody umów i redagować umowy w sposób bardzo przemyślany.